niedziela, 12 sierpnia 2012

Witajcie!
W poprzednim poście pisałam o bolącej szczęce - skończyło się to wyjęciem śrub z dolnej szczęki :) Sam zabieg do najprzyjemniejszych nie zaliczę, ponieważ jest on tylko ze znieczuleniem miejscowym i wszystko słychać i czuć (szarpanie i dłubanie w kości itp). Miałam pecha, ponieważ znieczulenie nie podziałało i w momencie rozcinania wszystko czułam, dlatego wpakowano mi drugą dawkę, która na szczęście podziałała :) Niestety zabieg miałam w tych dniach, kiedy były te nieznośne upały i nie mogłam panować nad opuchlizną - okłady szybko się ocieplały, a opuchlizna rosła.
I jeszcze ok. tydzień po zabiegu znów spuchłam nie wiedzieć czemu. Na szczęście miałam w domu lekarstwa od dentysty przeciwzapalne, wysmarowałam się dodatkowo Altacetem i Sacholem i przeszło.

Pytania: kate91.x@wp.pl lub http://www.facebook.com/chimera6

niedziela, 13 maja 2012

Witam po bardzo długiej przerwie :)
W wyglądzie jedynie zmienił się kolor włosów, cała reszta bez zmian ;)

Chciałam przy okazji przestrzec Was przed przeziębieniem szczęki. Ostatnio aura nas nie rozpieszczała, silnie wiało, no i niestety przewiało mi szczękę. Strasznie bolało! Nie bolało tylko kiedy nic nie mówiłam, a kiedy mówiłam, a w szczególności jadłam... Koszmar. Sądziłam, że skoro jestem po 2 latach operacji i nic mi się nie działo, to nic takiego mnie nie spotka. Nic bardziej mylnego. Szybko skontaktowałam się z ortodontką, zrobiłam pantomogram i cefalogram, ale na szczęście nic z kością się nie działo i było to tylko przeziębienie. Dostałam przeciwzapalny Nimesil i po kilku dniach ustąpiło. Dlatego uważajcie, mi przeszło, ale mogą być powikłania, więc lepiej osłaniać szczękę jak jest zimno.

W razie pytań: kate91.x@wp.pl, albo jeśli preferujecie gg: 10134928, zwykle na niewidoku, także pisać.