niedziela, 12 sierpnia 2012

Witajcie!
W poprzednim poście pisałam o bolącej szczęce - skończyło się to wyjęciem śrub z dolnej szczęki :) Sam zabieg do najprzyjemniejszych nie zaliczę, ponieważ jest on tylko ze znieczuleniem miejscowym i wszystko słychać i czuć (szarpanie i dłubanie w kości itp). Miałam pecha, ponieważ znieczulenie nie podziałało i w momencie rozcinania wszystko czułam, dlatego wpakowano mi drugą dawkę, która na szczęście podziałała :) Niestety zabieg miałam w tych dniach, kiedy były te nieznośne upały i nie mogłam panować nad opuchlizną - okłady szybko się ocieplały, a opuchlizna rosła.
I jeszcze ok. tydzień po zabiegu znów spuchłam nie wiedzieć czemu. Na szczęście miałam w domu lekarstwa od dentysty przeciwzapalne, wysmarowałam się dodatkowo Altacetem i Sacholem i przeszło.

Pytania: kate91.x@wp.pl lub http://www.facebook.com/chimera6